W dawnej tradycji szamańskiej, gdy któryś z członków plemienia potrzebował pomocy, zwracał się do szamana. Ten, poprzez specjalne ceremonie, łączył się ze światem duchów i pośredniczył pomiędzy nimi a współplemieńcem. Uzyskane podczas swojej podróży w inne wymiary odpowiedzi przekazywał pytającemu. Jednak często jego odpowiedzi były niejasne i niezrozumiałe.

Obecnie w rytuałach szamańskich może wziąć udział praktycznie każdy. Rola szamana polega na byciu przewodnikiem, który bezpiecznie przeprowadzi uczestników ceremonii w inne stany świadomości, których doświadczają chętni. Każdy może samodzielnie odnaleźć odpowiedzi na nurtujące go pytania i problemy. Jednak nieprzygotowany umysł może doznać kolejnego rozczarowania. Zamiast jasnej i klarownej wskazówki, uzyskuje wizje niczym z obrazów jakiegoś szaleńca, po których w głowie pozostaje mętlik! Dlaczego po prostu nie możemy uzyskać odpowiedzi tak lub nie?

No cóż, tradycyjne szamańskie rytuały, które liczą sobie nawet kilka tysięcy lat, to nie galeria handlowa, do której wchodzimy, wybieramy to co nam się podoba i wychodzimy. To wizyta w świątyni własnego ja i kontakt z tymi, którzy do naszego świata już albo jeszcze nie należą.

Zacznijmy od tego, że poprzez kontakt z bytami z innych wymiarów uzyskujemy informacje, które wychodzą daleko poza to, co ludzki umysł potrafi ubrać w słowa. Wyrazy naszego języka zawsze ograniczają nasze myśli. Przypomnij sobie, jak często chcesz coś wyrazić, ale nie potrafisz znaleźć do tego adekwatnych słów. Jak twoja głowa pełna jest przeróżnych myśli, ale gdy chcesz przelać je na papier w jakiś składny sposób, to nagle nie potrafisz tego zrobić. I jakim poważaniem cieszą się pisarze, poeci czy nawet autorzy tekstów piosenek, którzy potrafią za pomocą słów oddać to, co w sobie noszą. Warto przypomnieć, że wielu z nich inspiracji szukało właśnie u południowoamerykańskich szamanów.

I na tej samej zasadzie słowa, którymi posługujemy się na co dzień nie wystarczają do komunikacji z duchami. A wydawałoby się proste i jasne odpowiedzi typu tak lub nie, nie pozwalają w całości poznać objawianej nam podczas rytualnej podróży prawdy w całej jej okazałości i głębi. Bo co tak naprawdę słowa oznaczają? Co znaczy, gdy ktoś mówi, że jest smutny? Jak bardzo? Czy to chwilowe czy odczuwa smutek cały czas? Czy jest smutny z jakiegoś konkretnego powodu czy jest osobą, którą smuci wszystko? Jak widać na tym przykładzie pojedyncze słowo nie potrafi w pełni wyrazić całej gamy uczuć, które są w nas. Tak naprawdę potrzeba ich całe mnóstwo, aby zrozumieć sens czyjej wypowiedzi. A i to nie jest gwarancją pełnego zrozumienia.

Co równie istotne, musimy zdać sobie sprawę, że celem szamańskiej podróży nie jest prosta odpowiedz na pytanie, ale ZROZUMIENIE. Zrozumienie głębszego sensu sytuacji, o którą pytamy, dlaczego w ogóle o coś pytamy? Dlaczego coś zaprząta nam nasze myśli na tyle, że zwracamy się do szamana? Powiedzmy, że jest to zagadnienie związane z życiem zawodowym. Bardzo istotne są kwestie leżące u podłoża tych trosk. Dlaczego masz problem ze znalezieniem pracy? Co jest ci potrzebne, aby iść naprzód, rozwijać swój potencjał? Banalne z pozoru pytania typu powinienem/am czy nie powinienem/am to robić? jest bardzo mocno związane z tym kim jesteśmy, naszą historią i całością naszego życia.  

Dlatego odpowiedzi na nurtujące nas pytania mają formę opowieści, metafor, a nawet zapachu czy wrażenia. One mają nam zakomunikować coś, co dotyka najgłębszych części naszego ja. Historie i metafory są zazwyczaj niedosłowne. Odpowiedzi na nasze pytania nie mogą być prostą odpowiedzią, ponieważ ich zadaniem jest nakłonienie nas do podjęcia działania, do poruszenia nas w nowym kierunku. Czasami zdarza się, że odpowiedź jest dla nas niejasna i nie potrafimy jej zinterpretować, ponieważ jeszcze nie jesteśmy na danym etapie naszego życia. Może się tak zdarzyć, że dopiero za jakiś czas, pewnego dnia, stanął się one dla nas oczywiste, ale dopiero wtedy, gdy będziemy na nie w pełni gotowi. Może się jednak zdarzyć, że ten moment nigdy nie nastąpi.

Czasem odpowiedź po prostu nie musi być jasna. A to dlatego, że ma ona do nas przemówić na wielu poziomach. Z wielu z nich ludzie mogą nie zdawać sobie sprawy. Natomiast nasza podświadomość ma dostęp do wielu rzeczy czy informacji, o których nigdy nie myślimy świadomie. Na przykład wielu z nas mówi: wiedziałem/am, że coś jest z nim nie tak. I nie chodzi o przypadki, kiedy patrzymy na kogoś z innej perspektywy, poprzez pryzmat jego złego uczynku. Tylko o to, że zdajemy sobie nagle sprawę, że przez cały czas musieliśmy się wręcz zmuszać, żeby ufać danej osobie, bo czuliśmy, wiedzieliśmy, że nie jest tego godna, tylko nie mieliśmy pojęcia skąd ta wiedza, to poczucie pochodziło i dlatego nasza racjonalna świadomość próbowała je odrzucić. Wiedzieliśmy, ale nie świadomie.

Dlatego każda wizja w formie opowieści, metafory czy choćby jakiegoś nieokreślonego wrażenia to taki symbol, który tak naprawdę adresowany jest do naszej podświadomości, do najgłębszych części naszego umysłu. A ta część dobrze rozumie przekazaną nam odpowiedź. Kiedy tylko nasz podświadomy umysł ją otrzyma, zaczną zachodzić w nas zmiany na tym właśnie najgłębszym poziomie. Możemy nie zdawać sobie sprawy, że to lew, jako zwierzę mocy, odpowiedział na nasze pytania, ale możemy zacząć zachowywać się odważniej w przypadku swoich problemów. Deszcz i mroczne pole, które zobaczyliśmy podczas naszej podróży w inne stany świadomości mogą nie wydawać się powiązane z naszym pytaniem, ale po kilku dniach czy tygodniach przypomni nam się jakieś wspomnienie, o którym dawno zapomnieliśmy i dzięki temu uzyskamy informację czemu utknęliśmy właśnie teraz, na tym a nie innym etapie naszego życia. I deszcz i pole przyniosły nam odpowiedz w formie uczucia, a najgłębsza część nas znalazła powiązane z nim wspomnienie i pozwoliła nam je sobie uświadomić.

Szamańskie odpowiedzi mają na celu przeniknięcie naszego jestestwa, a my mamy przeniknąć w nie. Jeśli to się uda, to w końcu nastąpi zrozumienie. Jest to proces, podczas którego można, ale wcale nie trzeba, świadomie zaobserwować zmiany, jakie zaczną zachodzić w naszym życiu. Niektóre osoby prowadzą dziennik swoich rytualnych podróży i co jakiś czas do nich powracają, czytając go na nowo. Często wtedy zaczynają rozumieć poprzednie wizje, lub zauważają, że każda z podróży wpisuje się w większy obraz przekazywany nam przez duchy. Nie da się powiedzieć, jaki jest ostateczny cel danej odpowiedzi, bo nasze obecne życie jest tylko częścią większej całości.

Zresztą, nawet prosta i tak oczekiwana odpowiedź typu tak lub nie, ma głębszy sens niż zazwyczaj nam się wydaje i jako taka była by niewystarczająca. To dlatego potrzebna jest bardziej złożona odpowiedz, która przyjmuje formę wizji czy metafory.

Symbol, historia, zapach, poczucie uzyskane podczas podroży ma za zadanie „przeciąć” nas, dosięgnąć w głąb i poza nasze codzienne rozumienie. Odpowiedz nie ma być łatwa, tak jak przysłowiowa bułka z masłem i nie może tłumaczyć tego, co jest czysto mentalne, tak jak tłumaczy się nam zasadę działania grawitacji na lekcjach fizyki. Duchy, które przyszył odpowiedzieć na nasze pytania, mają o wiele większy cel niż po prostu danie nam kawałka odpowiedzi.

Jednakże odpowiedzi, które pasują do całości naszego życia i naszych potrzeb, dają nam to, co jest nam niezbędne, aby poznać samego siebie i się uleczyć. Nie zawsze jest to coś co chcemy, ale zawsze jest to odpowiedź, która jest nam niezbędna. Przy szamańskich podróżach pozostają osoby, które poszukują głębszych zmian. Nie jest to coś dla każdego i nie ma w tym nic złego, ale zawsze warto tego spróbować. Efekt pracy szamana można oceniać tylko po rezultatach, o one czasami są dostrzegalne czy zrozumiałe dopiero po jakimś czasie.