Na co dzień nie zdajemy sobie sprawy z roli, jaką odgrywają rośliny w naszym życiu. Właściwie to zawdzięczamy im nasze istnienie. Przede wszystkim zamieniają dwutlenek węgla w tlen i stanowią część naszej diety. O czym jeszcze rzadziej się pamięta we współczesnym świecie, rośliny mają właściwości lecznicze i przeciwzapalne, dzięki którym wiele osób uniknęło śmierci. Niektóre z nich są naturalnymi antybiotykami. Tak bardzo przyzwyczailiśmy się do syntetycznych leków, że zapomnieliśmy, że te naturalne mamy na wyciągnięcie ręki.
W społeczeństwach przed przemysłowych wiedza o właściwościach poszczególnych roślin była na wagę złota. To między innymi dlatego szamani i szamanki zajmowali tak wysoką pozycję w swoich plemionach. Przez to, że doskonale znali się na roślinach, grzybach i ziołach, potrafili z nich przyrządzać mikstury, które dziś uznalibyśmy za cudowne lekarstwa. Jednak niektóre rośliny charakteryzują się jeszcze innymi właściwościami, bardzo istotnymi dla szamana.
Otóż szamani od zawsze wierzyli, że natura jest nie tylko żywa, ale też świadoma i obdarzona inteligencją. Zgodnie z tym, wszystkie rośliny mają moce uzdrawiające, a także mają zdolność do przekazywania nam nauk. Jednak, aby wejść z nimi w kontakt i posiąść zdolność leczenia, szamani muszą spożywają niektóre z tych roślin podczas specjalnych ceremonii. Odpowiednio przygotowane wywary mają silne właściwości psychoaktywne. Dawniej, lekarstwo na bazie takich roślin było spożywane tylko przez szamana, który następnie miał moc wyleczenia chorego. Dzisiaj każdy, kto potrzebuje uleczenia, czy to ciała, czy duszy, sam wypija wywar przyrządzony przez szamana.
Dzięki temu, poprzez wizje i zdolność do wyczuwania świata duchów, rośliny przekazują nam potrzebną wiedzę oraz prowadzą do najbardziej ukrytych fragmentów naszego umysłu. Daje nam to możliwość skonfrontowania się z przytłaczającymi nas problemami emocjonalnymi i destruktywnym zachowaniem. Poprzez to mamy w końcu możliwość dotarcia do prawdziwego źródła naszych chorób, co daje nam szansę na uleczenie ich. Taka wyprawa poza zmysły pomaga nam przeanalizować ograniczenia naszej osobowości.
Najbardziej znanymi roślinami o niesamowitych właściwościach i mocach są Ayahuasca, San Pedro, Iboga oraz Grzyby psylocybinowe. Każda z nich ma bardzo silne działanie, ale żadna nie powoduje uzależnienia. Wprost przeciwnie, pozwalają uwolnić się od nałogu.


Ayahuasca


Ayahuasca (czyt. ajałaska) jest najbardziej znana i najczęściej stosowana spośród wszystkich roślin obdarzonych mocami. Co niesamowite, stosowana jest nieprzerwanie od wielu tysięcy lat. Ayahuasca pochodzi z Ameryki Południowej, ale obecnie staje się coraz bardziej popularna na całym świecie. Nazwa „ayahuasca” pochodzi z języka keczua, indiańskiego plemienia podbitego przez Inków. W dosłownym tłumaczeniu oznacza „lianę lub pnącze duszy”. Jest to gorzki w smaku napój, przyrządzony z dwóch roślin. Jedną z nich jest pnącze Ayahuasci, a drugą krzew zwany Psychotria viridis. Na poziomie chemicznym, główny składnik, który powoduje u ludzi halucynacje to dimetylotryptamina (DMT). Ten związek chemiczny naturalnie występuje w ludzkim organizmie i prawdopodobnie odpowiada za sny i tzw. doświadczenie śmierci (near-death experience). Szamani z Amazonii wierzą, że Ayahuasca to niezwykle potężny, kobiecy duch, który osiadł na naszej planecie, aby móc uzdrawiać i doskonalić ludzkość. Dlatego ayahuasca nazywana jest również królową lasu.
Spożycie ayahuasci ma otworzyć ludzki umysł na nauki, które duchy chcą nam przekazać. Znaczna większość uczestników ceremonii opowiada o doniosłym, dogłębnym wglądzie wewłasne myśli, motywacje oraz czyny. Po początkowym, około 30 minutowym działaniu, podróż w inne stany świadomości i wymiary trwa około 2-6 godzin. W tym czasie wszelkie nauki są dostarczane uczestnikom prezentowane poprzez różnorodne i zmieniające się wizje, które mogą mieć postać niewyraźnych wzorów, jak również niezwykle skomplikowanych marzeń sennych. Po zażyciu ayahuasci pojawia się jeszcze inny efekt, „La purga”, czyli oczyszczanie. Jego objawami są nudności, dreszcze, poty, płacz, wymioty i biegunka.
Jako że ayahuasca stała się obecnie bardzo popularna, zainteresowali się nią naukowcy. Badania przeprowadzone na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles wykazały, że ayahuasca skutecznie leczy uzależnienia, depresję czy zaburzenia lękowe. Badacze podejrzewają także, że wywar potrafi uleczyć niektóre fizyczne dolegliwości, np. u osób chorych na Parkinsona.


San Pedro


San Pedro to rodzaj szybko rozwijającego się kaktusa, występującego w peruwiańskich i ekwadorskich Andach, gdzie rośnie na wysokościach 2000-3000 m npm. Przede wszystkim wykorzystywany jest jako ozdoba, jednak szamanom znany jest również ze swoich właściwości halucynogennych i leczniczych, które przypisywane są jednemu ze składników, który zawiera, meskalinie. Co ciekawe, chociaż nie ma na to dowodów, mówi się, że nazwa tego kaktusa została zmieniona w czasach inkwizycji, aby była zgodna z chrześcijańskimi tradycjami. W chrześcijaństwie św. Piotr (San Pedro) trzyma klucze do bram nieba.
W przeciwieństwie do ayahuasci, która wprowadza uczestników ceremonii w trans, który najbardziej przyrównać można do snu, podczas którego dochodzi do doświadczana różnych stanów i wizji, San Pedro pozwala na bardziej przytomne doświadczenia, podczas których człowiek ma możliwość odkrycia swoich związków z naturą i światem duchów. Po przyjęciu uczestnicy doświadczają wzrokowych halucynacji, które zaczynają się zazwyczaj od różnorodnych wzorów, o kształtach takich jak szachownica, plastry miodu, spirale. Sam początek transu trwa 45-60 minut, a cała podróż ku poznaniu około 4-12 godzin. Skutki uboczne są raczej niewielkie. Przeważnie są to nudności, drgawki czy wymioty.
San Pedro od zawsze uznawany był za bardzo silne lekarstwo. Dziś rdzenni mieszkańcy And używają go przede wszystkim do leczenia, wróżenia czy odczyniania czarów. San Pedro ma być skuteczny zwłaszcza w przypadku prób uzdrawiania stanów lękowych, bólów stawów, chorób serca i wysokiego ciśnienia, a także pomaga zwalczyć uzależnienie od narkotyków. Ma również właściwości antybakteryjne.


Iboga


Iboga to małe drzewko, które rośnie w zachodnio-centralnej Afryce. Skóra jego korzeni zawiera ibogainę, która stanowi silną substancję halucynogenną. Powstałe w zachodniej Afryce pradawne kulty wykorzystywały tę roślinę do uzdrawiania i przepowiadania przyszłości. Tutejsze kulty wierzą w istnienie ponadnaturalnego, duchowego królestwa, gdzie mieszkają wszystkie dusze. Kontaktując się z tym światem poprzez spożycie napoju na bazie ibogi, możemy spotkać się i porozmawiać ze zmarłymi, oraz uzyskać dostęp do nieskończonej natury duszy.
Iboga, w przeciwieństwie do ayahuasci postrzegana jest jako męski duch, który prezentuje się bardziej asertywnie. To oznacza, że spożycie korzenia powoduje ogromne nudności, słabość mięśni i powtarzające się wymioty. Nauki dostępne są w formie przejrzystych wizji, a na nasze pytania uzyskujemy jasne i klarowne odpowiedzi. Trans rozpoczyna sie po około godzinie, a cały proces i jego efekty utrzymują się nawet ponad dobę.
Przeróżne badania pokazują, że iboga pozwala uwolnić się od uzależnienia od najcięższych narkotyków, bez symptomów odstawienia. Zwykle potrzeba do tego kilku seansów.


Grzyby psylocybinowe


Grzyby psylocybinowe często nazywane są grzybami magicznymi lub psychodelicznymi, ponieważ zawiera silne substancje psychodeliczne, takie jak psylocybin. Grzyby te były używane w zasadzie od czasów prehistorycznych, jednak największą popularność zdobyły w Ameryce Łacińskiej, gdzie są wykorzystywane do celów religijnych. Badania historyków wykazały, że azteccy przewodnicy duchowi używali takich grzybów do kontaktów ze swoimi bogami i duchami. Dlatego nazywali go Boski Grzyb.
W większych dawkach grzyby wywołują bardzo intensywne doświadczanie śmierci, utratę jaźni, a także umożliwiają rozmowy z innymi bytami. Około 30-60 minut po spożyciu grzybów, zaczyna się odczuwać zmiany w zakresie zmysłów słuchu, wzroku i dotyku. Początkowo może towarzyszyć temu niepokój, ale zazwyczaj użytkownicy opowiadają o przeżywanej przez nich euforii. Doświadczają również wielkiej emocjonalnej i mentalnej jasności. Gdy działanie grzybów staje się silniejsze, zaczynają pojawiać się żywe wizje i halucynacje słuchowe. Skutkami ubocznymi mogą być bóle głowy, nudności, zwiększone tempo bicia serca, zawroty głowy i rozszerzone źrenice.
Substancja czynna grzybów, psylocybina stosowana jest w medycynie w przypadku ludzi śmiertelnie chorych, ponieważ zmniejsza niepokój i depresję, związane z nadchodzącą śmiercią. Podaje się ją również w leczenie stresu pourazowego i nerwicy natręctw.



Opisane rośliny poprzez kontakt z inną rzeczywistością pozwalają ludziom odnaleźć siebie, co daje siłę niezbędną do pokonywania wszelkich problemów na naszej drodze. Oczywiście poniższa lista nie wyczerpuje niesamowitego działania roślin, dzięki którym człowiek ma dostęp do wymiarów niedostępnych dla niego w inny sposób. Jednak opisane rośliny są jednymi z najczęściej wykorzystywanych i mają bardzo silne działanie, znane ludzkości od tysięcy, a nawet więcej lat.